Czy zabiorą nam kierowcom prawo do wcześniejszych emerytur? - Niezależny Związek Zawodowy Kierowców
A A A

Czy zabiorą nam kierowcom prawo do wcześniejszych emerytur?

informacja własna

 

Do napisania tego tekstu sprowokował nas jeden z naszych czytelników, który zadał nam w e-mailu podobne pytanie.


Otóż, od dłuższego czasu toczą się na ten temat rozmowy w Komisji trójstronnej. Jak wiadomo, propozycja strony rządowej jest taka, aby ograniczyć prawo do wcześniejszych emerytur jak najwiekszej ilości osób. Pisze na ten temat Gazeta.pl w artykule pt. Pomostówki, czyli emerytury pomostowe. Najnowszy projekt rządu.

W ramach Komisji trójstronnej odbyły się trzy posiedzenia Zespołu Ekspertów Medycyny i Ochrony Pracy, na których przyjęto następujące uzgodnienia dotyczące kierowców:

Kierowcy pojazdów uprzywilejowanych - wszystkie strony przyjęły zapis bez zastrzeżeń

Kierowcy autobusów, trolejbusów oraz motorniczowie tramwajów w transporcie publicznym - wszystkie strony przyjęły zapis bez zastrzeżeń

Kierowcy samochodów przewożących ładunki niebezpieczne - wszystkie strony przyjęły zapis bez zastrzeżeń

Propozycja strony związkowej (FZZ) dodania nowej pozycji: "Prace kierowców wykonujących przewozy w ramach transportu drogowego"
(pkt. 7 z Wykazu prac o szczególnym charakterze z 2006 r.)
w rozumieniu ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym
(tekst jednolity Dz.U. z 2004 r. nr 204, poz.2088)
- Eksperci strony rządowej oraz przedstawiciele pracodawców stwierdzili brak podstaw merytorycznych do wprowadzenia takiego zapisu.

Uzasadnienie stanowiska ekspertów strony rządowej:
Propozycja ta dotyczy kierowców pojazdów powyżej 3,5 tony, wykonujących przewozy w ramach pracy zarobkowej. Kierowcy pojazdów o DMC przekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym wykonują pracę wymagającą sprawności psychofizycznej typowej dla kierowców, jednak praca ich nie zawiera w sobie elementu zagrożenia bezpieczeństwa publicznego w skali przekraczającej tego rodzaju zagrożenie łączące się z prowadzeniem pojazdu przez każdego kierowcę, uczestniczącego w ruchu drogowym, ponieważ nie wiąże się z transportem większej liczby osób.

Wynika z tego ni mniej, ni wiecej to, że nasi "kochani" pracodawcy nie chcą, abyśmy wcześniej odchodzili na emeryturę. Popierają stronę rządową, bo zapewne obawiają się, że nie będzie miał kto na nich pracować! Wiązałoby się to także ze zwiększonymi: składką na ubezpieczenie społeczne, składką emerytalną, oraz składką na Fundusz Emerytur Pomostowych - i to chyba ich boli najbardziej!

Członkowie naszego związku w ramach prac FZZ nadal prowadzą rozmowy w komisji trójstronnej. Tyle możemy zrobić. Aż tyle. Nasze stanowisko jest twarde. Uważamy, że kierowcy wielkich ciężarówek są w takim samym stopniu narażeni na niebezpieczeństwo utraty zdrowia po 15 latach pracy, jak kierowcy autobusów pracujący w komunikacji publicznej.

Jaka jest różnica w spotkaniu naszego auta z autobusem czy też z ciężarówką prowadzoną przez 65-letniego kierowcę? Z własnego doświadczenia zawodowego wiemy, że w wieku powyżej 60 lat niewielu kierowców zawodowych przechodzi badania psychotechniczne i lekarskie bez problemu. Większość z nas ma już tak zniszczone zdrowie, że praktycznie nie nadaje się już do wykonywania zawodu lub uzyskuje uprawnienia warunkowo. Czy mamy zasilić rzeszę bezrobotnych żebraków?

Ale czy rząd jest na tyle wyrozumiały, aby te argumenty uwzględnić? Czy przychyli się do naszej propozycji w nowej ustawie? To czas pokaże.